JOANNA
Chciałabym podzielić się moją osobistą opinią na temat wizyty w tym serwisie. W 2024 roku zapłaciłam za rzekomą wymianę sprzęgła oraz za pełny zestaw sprzęgła. Pomimo prośby nie otrzymałam faktury za usługę, a jedynie dokument, który miał ją potwierdzać.
Co wyszło na jaw później?
Po dwóch latach okazało się, że mój samochód znów wymaga wymiany sprzęgła. Uznałam to za podejrzane i udałam się do innego, niezależnego serwisu. Tam poinformowano mnie, że sprzęgło wygląda na oryginalne, niewymieniane od nowości. Dodatkowo części były z dwóch różnych firm (docisk Axa, tarcza Valeo), co nie odpowiada zestawowi, za który zapłaciłam.
Poczułam się wprowadzona w błąd i potraktowana nieuczciwie. Odniosłam również wrażenie, że sposób, w jaki ze mną rozmawiano, miał związek z tym, że jestem kobietą. Podczas rozmowy pojawiły się nieprzyjemne komentarze dotyczące mojego stylu jazdy, co odebrałam jako próbę zrzucenia winy na mnie.
Udałam się do serwisu, prosząc o wyjaśnienie i zwrot pieniędzy. Właściciel odmówił, tłumacząc, że w systemie widnieje inny numer części niż ten wymontowany z mojego samochodu. Dla mnie to potwierdza jedynie, że elementy, za które zapłaciłam, nie trafiły do mojego auta.
Moja wizyta i późniejsze odkrycia sprawiły, że czuję się oszukana i źle potraktowana. To moja subiektywna opinia, ale na podstawie własnego doświadczenia nie mogę polecić tego serwisu żadnym innym klientom.
Dagmara Werus
Radzę omijać szerokim łukiem to miejsce i tych ludzi!!!
Polecałam to miejsce każdemu, kto szukał dobrych mechaników oraz wiarygodnego, pomocnego serwisu samochodowego... Do dzisiaj…, kiedy zostałem skrojona na blisko dwa tysiące złotych!!!!!!!!!
Umówiona na wymianę opon w tym warsztacie, zostawiłam samochód, by odebrać go po ok. 40 minutach. Przed odebraniem samochodu, otrzymałam telefon od gościa, który odebrał ode mnie auto i usłyszałam, że mechanik po zdjęciu kół, zauważył JEDNĄ PĘKNIĘTĄ SPRĘŻYNĘ W TYLNYM KOLE. Zdziwiło mnie to, ponieważ nic nie zauważyłam i nie słyszałam w tej materii, ale poprosiłam, aby mechanik wymienił JĄ. Podziękowałam nawet za zwrócenie uwagi i telefon w tej sprawie. To był poniedziałek.
We wtorek przez cały dzień nie otrzymałam żadnego telefonu, a że byłam cały dzień w pracy, nie zdążyłam zadzwonić w godzinach pracy warsztatu z pytaniem o etap naprawy.
Następnego dnia rano zadzwoniłam więc do warsztatu z pytaniem „co dzieje się z moim autem”. Usłyszałam od pracownicy, że „szukają SPRĘŻYNY, ponieważ dwie sztuki, które zamówili w hurtowni nie pasują do tego modelu…”. Cały czas była mowa o JEDNEJ SPRĘŻYNIE !!!! Tyle! Dodam, że jest to jeden z najbardziej popularnych modeli samochodów na rynku motoryzacyjnym!!!!. Podziękowałam uprzejmie za odpowiedź i czekałam na telefon. Telefon z informacją o możliwości odebrania samochodu otrzymałam w czwartek!!! ...... Następującej treści:
"Samochód jest do odebrania. Koszt 1.800zł !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"
Zszokowana, zapytałam, jak to jest możliwe, żeby WYMIANA JEDNEJ SPRĘŻYNY I WYMIANA OPON wygenerowała taki koszt?????!!!!!
Otóż WYMIENIONO BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY!!!!!!!!!!!!!:
- DWIE SPRĘŻYNY
- DWA AMORTYZATORY
- DWIE PODUSZKI MCPHERSONA!!!!!!
- DWA OBOJE I DWIE OSŁONY AMORTYZATORA
+ koszty robocizny - 420 zł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Na domiar dobrego, gdy przybyłam z plikiem banknotów, gość, który w poniedziałek przejmował ode mnie auto, pyta mnie bezczelnie, czy wydrukować ma paragon / fakturę....!!!!!!!!!!!
Na moje żądanie…, dopiero przy mnie…., zaczął konstruować fakturę!!!!!
Niebywałe, jak traktuje się w tym miejscu KLIENTÓW/ STAŁYCH KLIENTÓW / KOBIETĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!
Sytuacja ta niczym nie różni się od złodziejstwa na ulicy / w autobusie wobec nieświadomej , osoby!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
No cóż.... szanowny Panie Michale Pietrow i szanowni pracownicy, którzy pracujecie w tym warsztacie - PRACUJECIE NA SIEBIE!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obyście zostali bezrobotni....