Pasy bezpieczeństwa to podstawa. Nowoczesne samochody potrafią jednak dużo więcej. Innowacyjne systemy bezpieczeństwa mogą wykrywać zagrożenia i korygować siłę hamowania. Bezpieczeństwo na drodze ma jednak swoją cenę. Rozwiązania wymagają bowiem czasami serwisowania. Gdzie i za ile obsługiwać te układy?
Spis treści:
Unia Europejska mocno dba o bezpieczeństwo drogowe. A to można poprawiać nie tylko za sprawą remontów dróg czy wprowadzania nowych przepisów. Zdaniem włodarzy UE podczas redukowania skutków wypadków drogowych ogromną rolę odgrywa również wyposażenie samochodów. Dlatego jego poziom z biegiem lat jest zwiększany.
Od 2006 r. obowiązkowy stał się system ABS. Od 2009 r. każdy fabrycznie nowy samochód musi posiadać 6 poduszek powietrznych. W 2011 r. obowiązkowe stało się ESP (Electronic Stability Program). Na systemie kontroli trakcji jednak historia legislacji się nie kończy. Bo w trzeciej dekadzie XXI wieku UE wzięła się za nowoczesne systemy.
Jakie systemy bezpieczeństwa są obowiązkowe w pojazdach?
Elektronika potrafi zwiększyć bezpieczeństwo jazdy. Są bowiem sytuacje, w których może myśleć i reagować za kierowcę. Właśnie dlatego elektroniczne systemy bezpieczeństwa w samochodach osobowych stały się obowiązkowe. Właśnie dlatego nie trzeba ich aktywować uruchamiając silnik. Od 7 lipca 2024 r. lista wygląda następująco:
- wykrywanie obiektów przy cofaniu za pomocą kamery lub czujników,
- awaryjny sygnał stopu,
- system utrzymywania pojazdu na pasie ruchu,
- system awaryjnego hamowania,
- rejestratory danych na temat zdarzeń,
- inteligentny asystent kontroli prędkości,
- system monitorowania zmęczenia kierowcy.

Tak skomponowany zestaw jest w stanie wspomagać utrzymanie toru jazdy. Pojazd nie opuści swojego pasa ruchu, ewentualnie np. nie zjedzie do rowu samoczynnie lub w wyniku zagapienia się kierującego. Będzie automatycznie odbijać kierownicą, dokonując w ten sposób korekty toru jazdy.
Technologia monitoruje również ruch aut z przodu pojazdu. W razie wykrycia ostrego hamowania zaawansowany system automatycznie naciśnie na hamulec. Ostrzega kierowcę i podejmuje reakcję, zanim ten zdążyłby przenieść nogę na pedał hamulca. Szybsza reakcja ma uchronić przed zderzeniem lub zmniejszyć jego siłę.
Ciekawym nowoczesnym systemem bezpieczeństwa w samochodzie jest ISA. Intelligent Speed Assist czyta znaki drogowe dla danego kierunku jazdy i na tej podstawie wskazuje kierowcy dopuszczalną prędkość. Co więcej, jeżeli pojazd posiada tempomat, ISA pozwala na automatyczne zmiany jego ustawienia.
Powyższa lista dotyczy nowych aut. W przypadku ciężarówek i autobusów jest dłuższa. Bo pojawia się na niej m.in. blind spot information system. System BLIS monitoruje martwe pole. Może dostrzec w nim pieszego lub sprawdzić, czy pasem obok nie porusza się pojazd. To pozwoli na uniknięcie kolizji.
Czy systemy bezpieczeństwa w samochodach trzeba serwisować?
Układy wspomagania kierowcy gwarantują bezpieczeństwo i komfort jazdy. Stanowią też obowiązkowe wyposażenie wszystkich modeli sprzedawanych w salonach. Niestety do prawidłowej pracy wymagają pewnych procedur serwisowych. Te dotyczą przede wszystkim kamer i czujników radarowych. Bez tego liczne systemy nie będą w stanie prawidłowo pracować.
Podstawową procedurą jest kalibracja kamer i radarów. Całe szczęście tylko w przypadku naprawy lub wymiany wykonanej w obrębie zawieszenia pojazdu czy zmiany rozmiaru opon. Kalibrację wtedy wykonuje się profilaktycznie i na zasadzie korekty. Technologia stosowana w samochodach wymaga mocniejszej ingerencji mechanika przede wszystkim wtedy, gdy dojdzie do jej uszkodzenia. Mowa np. o naprawie powypadkowej czy wymianie przedniej szyby.

Czujnik ABS przy kołach to prosta sprawa. Gorzej z kalibracją kamer i radarów
W przypadku systemu zapobiegającego blokowaniu się kół podczas hamowania sprawa jest prosta. Na ogół problemów (w tym z elektronicznym systemem stabilizacji) winne są czujniki zamontowane przy kołach. Te łatwo uszkodzić podczas najeżdżania na krawężnik. Sondę taką należy po prostu wymienić, a następnie czasami zaprogramować. To wszystko. Sprawa komplikuje się w przypadku radarów i kamer, o które opierają się najpopularniejsze systemy poprawiające bezpieczeństwo jazdy.
Pierwszy z problemów dotyczy fachowości wykonywanej procedury. Mechanik musi bowiem ustalić, jaki jest sposób ustawienia pojazdu względem zestawu radarów czy kamer, ale także i poszczególnych czujników względem siebie. Następnie konieczne jest przestawienie poszczególnych elementów tak, aby każdy ze wskaźników wrócił do parametrów wyznaczonych przez producenta pojazdu.
Drugi z problemów jest taki, że kalibracja radarów i kamer w systemach bezpieczeństwa w nowych samochodach nie jest tania. Wizyta w warsztacie może kosztować od 350 do 1000 zł. Gdzie znaleźć mechanika, który zna się na obsłudze systemów bezpieczeństwa samochodów? Idealnym miejscem jest sieć Q Service Castrol.
Autor tekstu:
Eksperci Q Service Castrol to zespół doświadczonych fachowców: dziennikarzy motoryzacyjnych, inżynierów i mechaników. Razem opisują współczesną i sentymentalną motoryzację, odkrywają dla Was tajemnice techniki, budowy pojazdów, ich serwisowania i pielęgnacji.